Kiedyś kolega zmajstrował podobne tylko w ciul dłuższe, grubsze i bez sznurka 😀 – ten koras na kilka metrów leciał, a dostanie takowym nie było przyjemne. W sumie nie wiem od czego był ten korek – w średnicy to mniej więcej taki od wina, tylko że ten był cały gumowy.
U nas na to mówiło się pukawki i boli jak tym korkiem się dostanie ja kiedyś tak strzeliłem w wychowawczynie na zielonej szkole a wyhowawczyni ałaaaa Mateusz to boli 🙂
Ale jak ja próbowałem sobie strzelić w kolano i nic.
Haha, ja też miałem taką pukawkę.
Kiedyś kolega zmajstrował podobne tylko w ciul dłuższe, grubsze i bez sznurka 😀 – ten koras na kilka metrów leciał, a dostanie takowym nie było przyjemne. W sumie nie wiem od czego był ten korek – w średnicy to mniej więcej taki od wina, tylko że ten był cały gumowy.
tak. Pukawka albo huk buk – tak przynajmniej było napisane na moim. Kiedyś też strzeliłem ciotce korkiem w tyłek i podobno nawet sińca nabiłem hehe.
Tak? ale ten sznurek jest krutki.
U nas na to mówiło się pukawki i boli jak tym korkiem się dostanie ja kiedyś tak strzeliłem w wychowawczynie na zielonej szkole a wyhowawczyni ałaaaa Mateusz to boli 🙂